Update 12.04.2005 r.

Notatnik   Historyczny

Zawiera artykuły związane z historią Siemiatycz i miejscowości ościennych, zamieszczane w różnym czasie na łamach "Głosu Siemiatycz" w kolumnie pod nazwą "NOTATNIK HISTORYCZNY". Uzupełniany jest na bieżąco artykułami historycznymi ukazującymi się regularnie obecnie.

Zapraszamy do podróży w dawne czasy ...

NOTES D'HISTOIRE

...e sont des articles concernants l'histoire de Siemiatycze et de localité s environnantes. Completé par les articles historiques. Nous invitons au voyage dans de vieux temps.


HISTORICAL DIARY

Articles, old pictures of Siemiatycze and adjacent places published in the "Historical Diary" column of "Glos Siemiatycz" updated systematically by new information and articles.

You are cordially welcome to travel to the Siemiatycze old times...


Najnowsze artykuły tutaj:


- NEW! 120 rocznica urodzin Ignacego Gilewskiego - autor KK

- Bóg wciąż mi to wynagradza - Makarki, gm. Grodzisk - autor IS

- Zagadkowe znalezisko - Mroczne bóstwo z Cecel - autor AK /JN

- Śladami PRL w Siemiatyczach 1982-1985 - autor Jerzy Nowicki

-Sylwetki Żydów z przełomu wieków - Henryk Ciecierski  Fagmentów "Pamiętników" Henryka Ciecierskiego z Bacik, za aprobatą jego wnuczki Teresy Ciecierskiej-Chłapowej. (Przedruk z ARCANA, Kraków nr 50(2/2003) s.177191., Pamiątki (wnuka) Soplicy,( opr. Adam Wołk)

- Droga śmierci: Siemiatycze - Judzianka 1941 - autor Andrzej W. Olędzki

- Olszewo 1945 - kapliczka, wotum za cudowne ocalenie od śmierci z rąd NKWD i UB - autor Andrzej W. Olędzki

- Siemiatycze 1945 - Rozbrojenie posterunku KBW, epizod z powstania antykomunistyczngo na Podlasiu, - autor: Andrzej W. Olędzki

- 100 lecie Orkiestry Dętej w Siemiatyczach 1901 - 2001 - autor: Jerzy Nowicki

- Banda Herszla Szebesa - mord w Czartajewie, marzec 1944 - autor: Andrzej W. Olędzki

- Aleksander Sapieha, wychowanek Gabinet Historii Naturalnej Anny X. Jabłonowskiej, XVIII w - autor: Hanna Maciejewska.

- Operacja "Burza" na terenie powiatu bielskiego - 1944, autor Andrzej W. Olędzki

- Bitwa Siemiatycka 6-7 lutego 1863 roku - autor Franciszek Malczewski.

- Siemiatycze, wrzesień 1939, okupacja niemiecka i sowiecka. autor Jerzy Nowicki.

- Siemiatycze, 1915, I Wojna Światowa, opr. Jerzy Nowicki

- Siemiatycze, Zabytki - (opr. Jerzy Nowicki, Mirosław Leszczka, Katarzyna Kluska)

- Siemiatycze - Apteki, aptekarstwo, Zielnik Syreniusza (opr. Jerzy Nowicki, Adam Wołk)

- Siemiatycze - Żydzi, Syjonizm, opr. Jerzy Nowicki, Mirosław Leszczak

- Siemiatycze - "Pierwsza i ostatnia. O powstaniu monografii "Siemiatycze" Ignacego Gilewskiego" - autor: Jerzy Nowicki

- Siemiatycze - "Przedwojenni burmistrzowie. Józef Nowicki, Mieczysław Lankau", autor: Jerzy Nowicki

- Siemiatycze - listopad 1918, pierwszy dzień niepodłegłosci w Siemiatyczach, autor: Jerzy Nowicki

- Siemiatycze - Gabinet Historii Naturalnej Anny ks. Jabłonowskiej. Opiekunowie.autor:  Adam Wołk.


Notatnik Historyczny
Cecele 2000 lat temu


Ogień na wzgórzu i siedem beczek złota
Pojechaliśmy do Cecel w sprawie rozsypującej się drogi, a zaintrygowała nas pewna górka. Pośrodku zaoranego pola jest wzgórze otoczone brzozami i świerkami. Na wzgórzu stoi krzyż. Nieopodal na swoim polu pracowali mieszkańcy Cecel, panowie Henryk i Krzysztof Brzezińscy. Od nich usłyszeliśmy historię, że najprawdopodobniej jest to mogiła z czasów wojen szwedzkich.

Opowieści mieszkańców Cecel
Kiedyś ktoś wykopał z ziemi na wzgórku miecz. Wziął go ze sobą do domu, a tej samej nocy przyśnił mu się rycerz, który powiedział, by to co wykopał, zaniósł na miejsce i zakopał z powrotem. Mężczyzna zlekceważył sen, który jednak powtórzył się następnej nocy. Wtedy dzieci kazały ojcu, czy dziadkowi zanieść miecz na wzgórek. Kiedy to zrobił, nie pojawił się już żaden straszny sen.

Usłyszeliśmy też historię, że na wzgórku pojawia się ogień, który widać z daleka, jednak kiedy tylko ktoś chciał podejść bliżej, ogień znikał.
Panowie wysłali nas do starszego mężczyzny siedzącego nieopodal na ławce. Stanisław Brzeziński opowiadał nam historię pola w ten sposób:
"Miałem lat może 13 (teraz, chwalić Boga, już 94) i już na tym wzgórku stał krzyż (potem on się zwalił, to ja tego postawił na pamiątkę). Dziadek mówił, że to od szwedzkiej wojny. Jak do wojska miał ja odchodzić w 32 roku, to z nauczycielem jednym my tu kopali i bagnecik wykopali, a i czaszka się trafiła. Sąsiady moje też broń wyorywali. Teraz nie widno panie, ale kiedyś wieczorami ogień pokazywał się, jak ja wiem, taka bania wyjdzi, ze trzy razy i zniknie. Tak do dwóch metrów wysoka... Z księdzem też rozmawiałem, że zapisy są, że to od szwedzkiej wojny. Pewnie jak Szwedzi szli na Częstochowę. Tam jeszcze w lesie jest taki wzgórek, to mówią, że tam siedem beczek złota zakopane."
Postanowiliśmy poszukać informacji u właściciela pola, Janusza Remesza. Opowiedział on nam swoją wersję pochodzenia tajemniczego pagórka w Cecelach.

Kamienie mówią
"Ja bym powiedział, że Cecele to najstarsza miejscowość, która na tym terenie istniała, świadczą o tym wykopaliska i znaleziska. W 1968 roku na moich polach były prowadzone wykopaliska, znaleziono 584 groby, które zostały skatalogowane, opisane. Archeolog Jan Jaskanis pisał pracę naukową na konferencję w Berlinie, dlatego wydawnictwo było w języku niemieckim i tylko w ilości 70 egzemplarzy". (Cecele... Ein Gräberfeld der Wielbark - Kultur in Ostpolen - Kraków: Secesja, 1996).

- "Nie wszystko znaleźli - powiedział Janusz Remesz. - Ja grzebię nie tam, gdzie oni grzebali. Kamienie mówią. Jak orzę, to każdą skibę przejrzę, a wiele tego jest. To wszystko znalazłem, jak archeolodzy pojechali: tłuczek, nóż z ery krzemienia łupanego, albo pięściak z krzemienia. Tak bym może pomyślał, że to zwykły krzemień, piryt, ale to wszystko razem znalazłem, co świadczy, że była tu jakaś osada. Albo spójrzcie: co byście powiedzieli o tych kamieniach? To żarna do mielenia zboża, kamienie i podstawa do kamieni... do mielenia. Znajdowałem lampki oliwne albo pucharki.

Na moim placu stoi 12 dymarek. Skąd dymarka? Z rudy darniowej próbowano uzyskać stal, w miseczkach odprowadzane były kanałami w piasku, dymarki ustawione w krąg. Nie mówi się, że na Podlasiu były dymarki, a z łąk były brane rudy darniowe. Archeolodzy nie chcą się w tym grzebać, wolą cmentarzyska, a na tamte groby to naprowadził ich mój tata.

Myślę, że wzgórek pochodzi z czasów Celtów. Jak były wykopaliska na cmentarzysku, to i ten wzgórek był prześwietlany, ale nikt nie chce powiedzieć, co tam jest. Ja go też prześwietlałem po swojemu, wykopywałem - tak na dwa metry głębokości. To bajka, że tam był sztylet z potopu szwedzkiego. Tu bywali różni specjaliści, podejrzewam, że pochowany tam jest książę celtycki, bo Celtowie chowali swoich wodzów na koniu.

Starzy ludzie opowiadali, że w I wojnie światowej Niemcy mieli mapy, na których była droga, "cecelówka", która wychodziła do cmentarza w Siemiatyczach. Kiedyś tędy przebiegał trakt: Drohiczyn - Bielsk Podlaski. I tu jest ta droga, ja ją znalazłem z południowej strony, kiedy robili tam melioracje. Znalazłem trochę resztek z osady. Trakt wiódł z Drohiczyna przez lasy cecelowskie do Grzybów, drogą do Wiercienia. Latopis opisuje, że napotkali osadę nad rzeczką Sia, a naprawdę rzeczka nazywa się Szysia. Prawdopodobnie była to bardzo bogata osada. Szukałem, porównywałem i wychodzi, że Latopis wspominał o Cecelach. Szukam jeszcze innych faktów, ale archeolodzy nie chcą ze mną rozmawiać.
Kiedyś orałem za wzgórkiem poza wsią, ciekawe rzeczy się znajdowało, jakby za dużo jak na małą osadę, paleniska były bardzo duże.

Tyle, w wielkim skrócie pan Remesz.

Swego czasu Agnieszka Kluska - Wróblewska pisała w "Głosie Siemiatycz" o Cecelach:
"Niewielka wieś, leżąca kilka kilometrów od Siemiatycz, ma starożytny rodowód. Znajduje się tutaj wielkie cmentarzysko tzw. kultury wielbarskiej, datowane na drugą połowę II wieku po Chrystusie. Grupa ludzi użytkujących jedno cmentarzysko liczyła od 40 do 60 osób. Zauważalne jest silne zróżnicowanie w bogactwie wyposażenia grobów, co świadczy o stosunkach ekonomicznych. Społeczeństwo żyjące w ustroju rodowo - plemiennym składało się z wolnych członków plemienia, żyjących w grupach rodowych, oraz półwolnych i niewolników. Znaczącą grupę stanowili mężczyźni : naczelnicy plemienni, przywódcy wojenni i kapłani. Ludzie zajmowali się uprawą żyta, prosa, jęczmienia, grochu, lnu i warzyw oraz hodowlą bydła rogatego, świń i koni). Cmentarzyska zawierają groby przykryte kurhanami, głównie o pochówku szkieletowym. Niektóre z nich zawierają bardzo bogate wyposażenie (monety rzymskie, ozdoby, broń). Kultura wielbarska trwała na tych terenach do pierwszej połowy V wieku".

Co to jest kultura wielbarska?
Kultura wielbarska to schyłek I wieku naszej ery, okres wpływów rzymskich, trwała do końca IV wieku., na niektórych terenach po połowę V w. Obecna nazwa pochodzi od użytkowanego przez cały okres trwania kultury wielbarskiej cmentarzyska w Wielbarku koło Malborka, w województwie elbląskim. Wykazuje wieloetniczny charakter, z dużym udziałem lub dominacją Gotów i Gepidów. Rdzennym terytorium, zajmowanym przez kulturę wielbarską w całym ciągu rozwojowym, było dolne Powiśle. W 1. połowie II w. rozpoczęła się ekspansja kultury wielbarskiej na południowym wschodzie, a zasadnicza fala migracji odbyła się w 2. połowie II w., obejmując Pomorze Wschodnie, zachodnie Mazury, prawobrzeżne Mazowsze, Podlasie, Polesie i Wołyń.
Na koniec dodajmy, że pierwotna nazwa tej wsi, to Czeczele.

AK, foto MM


Tajemnicze znalezisko na strychu

Kaseta1.jpg (10141 bytes)

Mieszkaniec Siemiatycz Janusz Kopiec, kilka dni temu podczas prac remontowych dachu swojego rodzinnego domu  w Siemiatyczach, natrafił na kasetkę ze szpiegowskim mikrofilmem z czasu II wojny światowej. Metalowa kasetka, nieco skorodowana, schowana była w elemencie konstrukcyjnym dachu. Wewnątrz kasety znajdował się film diapozytywowy szerokości 5mm, na którym mimo upływu lat jeszcze cokolwiek widać. Zawiera on kilkanaście zdjęć z jakiś działań niemieckich wojsk.

Czy uda się nam rozwikłać zagadkę - co dokładnie przedstawiają zdjęcia i do kogo mogły należeć? Jeśli ktokolwiek coś wie na ten temat, prosimy o kontakt. /jn/ 

Poniżej - zdjecia z odnalezionego mikrofilmu:

Mcrfm1.jpg (10618 bytes)

Mcrfm2.jpg (13793 bytes)

Mcrfm3.jpg (19309 bytes)


Z SIEMIATYCZ POD MONTE CASSINO

Niedawno zmarł mieszkaniec Siemiatycz - Aleksander Biziuk. Jego postać i losy życia warte są wspomnienia.

Biziuk.jpg (5373 bytes) Urodził się w 1906 roku w St. Petersburgu w Rosji, gdzie do wybuchu rewolucji p[pracował jego ojciec. Po roku 1918 mieszkał w Sokółce. W latach 1927-29 pełnił służbę w 1 Pułku Radio - Telegraficznym w Warszawie, którą to służbę ukończył w stopniu kaprala. Od 1931 roku mieszkał w Siemiatyczach, pracując w urzędzie pocztowym jako asystent. Poza praca zajmował się działalnością społeczną, był członkiem Związku Strzeleckiego. Po wybuchu wojny i zajęciu Siemiatycz przez Rosjan, przez pewien czas pracował w tutejszym Sowieckim Urzędzie Pocztowym. Wkrótce jednak został aresztowany pod zarzutem działalności antysowieckiej. Sąd w Mińsku skazał go wiosną 1940 roku na osiem lat ciężkich robót w obozie pracy w Uchcie nad rzeka Peczora w SRR Komi. Zwolniony na mocy amnestii dołączył do Polskich Sił Zbrojnych w ZSRR w dniu 23 września 1941. Przy przekraczaniu granicy sowiecko - irańskiej wraz ze swoja jednostką (Samodzielny Batalion Łączności) - przeszedł pod komendę brytyjską, zostając dowódcą radiostacji.

Dowodził załoga radiostacji, czyli trzema radiotelegrafistami i kierowcą (radiostacja zainstalowana była na samochodzie i była w ciągłym ruchu). Po okresie szkoleń, jako dowódca radiostacji przeszedł cały szlak bojowy II Korpusu Polskiego pod dow. gen Władysława Andersa. W kampanii we Włoszech od 15 lutego 1944 do 11 września 1944 i od 12 stycznia 1945 do 2 maja 1945, brał udział w akcjach na rzekach Sangro i Rapido, w walkach na Monte Cassino, na linii Gustaw - Hitler, w działaniach na Wybrzeżu Adriatyku, Anconie Linii Gotycka na rzece Senio, bitwach o Bolonie i Lombardię.

Od września 1944 przeniesiony do Szkoły Łączności Podoficerów jako instruktor, a później, w czerwcu 1945, do Centrum Szkolenia Łącznościowców. Awansował do stopnia sierżanta sztabowego. Jesienią 1946 roku wyjechał do Anglii. Repatriowany do Polski ze Stewarten w Szkocji w czerwcu 1947 roku - w tym tez roku wrócił do Siemiatycz. Tutaj pracował jako urzędnik z PZGS, do czasu odejścia na emeryturę, czyli do 1965 roku. Odznaczenia Aleksandra Biziuka to: polskie - Krzyż z Monte Cassino, Brązowy Krzyż Zasługi z Mieczami, Medal Armii, oraz brytyjskie: Gwiazda 1939-45, Gwiazda Italii, Medal Obrony, Medal Wojenny 1939-45.


CMENTARZYSKO W SMARKLICACH

Jednym z wielu śladów bardzo odległej przeszłości na naszych ziemiach jest cmentarzysko typu mazowieckiego w obstawach kamiennych, datowane na XII - XIII wiek, odkryte przez archeologów w roku 1983 w Smarklicach, gm. Drohiczyn. W 1990 roku rozpoczęto tam prace badawcze, które trwały trzy sezony.

Mimo dużego zdewastowania terenu (cześć jego była zamieniona na pole orne) badania były owocne. Na przebadanej partii cmentarzyska odkryto czternaście grobów w obstawach kamiennych z dużych głazów. Wydobyto i zbadano tam skupiska przepalonych kości ludzkich, fragmenty ceramiki, paciorki z fioletowego i żółtego szkła, dwie bransolety - szklaną i z brązu, żelazną ostrogę, kabłączki skroniowe wykonane z brązowego drutu, skorodowane fragmenty noży. Ceramika ze Smarklic znajduje odpowiedniki w ceramice, której masowo pojawia się na terenie Mazowsze i Podlasia na przełomie XI i XII wieku.

Wiosną tego roku będą kontynuowane badania archeologiczne na stanowiskach w Wierzchucy Nagórnej i w okolicach Koterki. Nie wiadomo jeszcze jednak czy i kiedy się rozpoczną z powodu zmian strukturalnych związanych z reforma administracyjną i środkami finansowymi na te badania. Archeolodzy zainteresowani są też pracami badawczymi w Siemiatyczach - nigdy dotąd nie było badań na terenie miasta, a są miejsca które mogłyby dać odpowiedzi na pytania dotyczące początków osadnictwa nad Kamionką i przynieść być może ciekawe odkrycia. Kiedy znikną śniegi planowane jest wstępne obejrzenie kilku miejsc na północnych krańcach miasta. I jeśliby znalazły się pieniądze z powiatu lub z miasta, byłaby szansa aby coś w tej kwestii zacząć robić. /Jerzy Nowicki/


FOTOGRAFIA  Z   GETTA

Fotografię tę znaleziono na terenie getta w Milejczycach po wywiezieniu stamtąd Żydów na stację kolejową w Kleszczelach. Z napisu na odwrocie wynika, że zdjęcie było własnością Marii Skarbnik - Żydówki ( w dolnym rzędzie trzecia od prawej). W getcie była ona tłumaczką języka niemieckiego, tłumaczyła Żydom zarządzenia władz niemieckich. Z getta wypędzona jako ostatnia.

Zdjęcie przedstawia młodzież Szkoły Powszechnej w Milejczycach na zakończenie roku szkolnego 1923-24 na tle budynku szkoły (budynek istnieje do dzisiaj, mieści się w nim przedszkole). Do szkoły chodziła młodzież polska, białoruska i żydowska. Na zdjęciu tej ostatniej jest najwięcej. Udało się ustalić niektóre nazwiska: Maria Skarbnik, Susel, Godel, Zofia Mikołajewicz, Anna Tymoszewicz, Jadwiga Woińska. Fotografię tę wraz z ciekawymi informacjami, które wzbogacą nasze archiwum, dostarczył nam Pan Cezary Okuniewski z Milejczyc.


BIBLIOTEKI 1918-1939

Po I wojnie, z chwilą odzyskania niepodległości z inicjatywych miejscowych nauczycieli i pracowników Okręgowego Spółdzielczego Stowarzyszenia Spożywczów powiatu Bielskiego założono w Siemiatyczach bibliotekę. Książki pochodziły ze zbiórki wśród mieszkańców miasta i z zakupów. Biblioteka mieściła się w budynku parafialnym na przeciw kościoła. Obsługiwały bibliotekę społecznie panie: Lankau, później Wołk. W koncu lat dwudziestych bibliotekę przeniesiono do siedziby Magistratu przy ul. Legionowej. Aż do 1939 roku istniała tam Biblioteka Powszechna w Siemiatyczach. Książki wypożyczano w określone dni tygodnia w godzinach popołudniowych. Jako bibliotekarka pracowała tam Maria Wardzińska. Księgozbiór liczył 1380 książek. Znacznie bogatsza była biblioteka szkolna, ale korzystali z niej tylko uczniowie. Na terenie miasta była też wówczas  biblioteka Katolickiego Stowarzyszenia Młodzieży. Później powstała jeszcze Biblioteka Siemiatyckiego Koła Polskiej Macierzy Szkolnej. Były zapewne też biblioteki żydowskie, ale nie posiadamy bliższych danych na ten temat. Dzieje bibliotekarstwa po II wojnie to już odrębny temat. Dzisiaj Miejska Biblioteka Publiczna w Siemiatyczach nosi imię Anny Ks. Jabłonowskiej. (JN)


TEATR 90 LAT TEMU

Już w roku 1907 istniał w Siemiatyczach teatr amatorski, a działał on przy parafii katolickiej. Prowadzili go: lekarz Jan Chomiczewski i aptekarz Henryk Niewiarowski. Zachowała się fotografiia z premiery dramatu w jednym akcie Ludwika Anczyca "Łobzowianie". Brali w nim udział: Stanisława Fabisiakówna, Czesław Rudnicki, organista Kafarowski, Wicenty Olędzki, Antoni Smorczewski, Józef Sawicki i inni. (jn)


     PHOTO GALLERY

O NASZYM CZASOPIŚMIE   ||  STRONA GŁÓWNA ||  AKTUALNOŚCI ||  ODGŁOSY  ||  ZDJĘCIA WSPÓŁCZESNE ||  CIEKAWOSTKI  ||   KULTURA ||  MALE   PODLASIE  ||  SPORT   ||  OGŁOSZENIA  ||  ARCHIWUM ||  LINKS || 

STRONA GŁÓWNA || ANKIETA ||  KSIAŻKA ADRESOWA (Address Book) 


Copyright 1998  - 2001 Jerzy Nowicki

Wszelkie prawa zastrzeżone. W sprawie wykorzystania powyższych materiałów w publikacjach proszę o kontakt e-mail: gloss@zetobi.com.pl

Siemiatycze, Siemiatycze, Siemiatycze, Siemiatycze, Siemiatycze, Siemiatycze, Siemiatycze, Siemiatycze, Siemiatycze, Siemiatycze, Siemiatycze, Siemiatycze, Siemiatycze, Siemiatycze, Siemiatycze, Siemiatycze, Siemiatycze