Głos Siemiatycz On Line


Raport - Jak wygląda baza?

Wbrew pozorom do Siemiatycz trochę turystów przyjeżdża - wszak Podlasie słynie z pięknej, nieskażonej przyrody. Gdzie turyści mogą się zatrzymać, w jakich warunkach i za ile? Postanowiliśmy to sprawdzić.

Kmicic

Wjeżdżamy do Siemiatycz od strony Warszawy, zaraz za zakrętem, kilka kilometrów od centrum miasta mamy należący do Gminnej Spółdzielni "Zajazd u Kmicica". Las, cisza, spokój, ale za jakie pieniądze? Niestety, biorąc pod uwagę niezbyt eleganckie warunki, trochę drogo. Za 2-osobowy pokój z łazienką (prysznic bez kabiny) przyjdzie nam zapłacić 80 - 90 zł. Za taki sam pokój ale bez łazienki wydać trzeba 60 zł. "Trójka" ze wspólną łazienką to wydatek 90 zł. We wszystkich pokojach są telewizory i radioodbiorniki. Na parterze pokoje o niższym standardzie (bez telewizorów).

pokoj w KmicicuWszystkie pokoje są dość zużyte i znać w nich upływ czasu. Przy odrobinie pomysłowości i niewiele zmieniając w Kmiciu łatwo można byłoby urządzić hotel w stylu PRL-u. Nocleg z wyżywieniem tutaj będzie nas kosztował od 60 do 150 zł. Jednorazowo zajazd może pomieścić 30 osób, do dyspozycji gości jest restauracja, niestety czynna tylko do godz. 21.00.

Wólka tylko latem

Zamiast do "Kmicica" możemy odbić w prawo, przejechać 6 km i znajdziemy się w Wólce nad Bugiem, w czynnym całą dobę ośrodku wczasowym "Pod sosną" firmy Hal-Gen z Supraśla. Do dyspozycji turystów jest 56 domków 2-, 3-, 4-, 5- osobowych, w których jednorazowo może się przespać 200- osobowa grupa turystów. Oczywiście tylko w sezonie wakacyjnym. Sam nocleg będzie nas kosztował 30 zł za łóżko, nocleg z obiadem 42 zł, zaś nocleg z całodziennym wyżywieniem 60 zł. Za domek 2-osobowy z umywalką, ale bez WC (na terenie ośrodka są sanitariaty) zapłacimy 40 zł, za taki sam domek ale z pełnym węzłem sanitarnym (WC+ prysznic+ umywalka) wydamy 75 zł. Domek trzyosobowy to 105 zł mniej w portfelu. W każdym domku jest telewizor, radio, lodówka.

Jeżeli zdecydujemy się zostać trochę dłużej, to do dyspozycji mamy odkryty basen, bilard, kort tenisowy, stół do tenisa, można też skorzystać z kajaków, łódek, rowerów górskich - wszystko gratis. Na terenie ośrodka w sezonie wakacyjnym działa stołówka, gdzie można zjeść śniadanie za 8 zł, obiad dwudaniowy za 12 zł, gorącą kolację za 10 zł.

Mielnicka Panorama

Możemy też nie skręcać i pojechać kilkanaście kilometrów prosto do Mielnika, gdzie możemy przespać się w pensjonacie "Panorama" Jana Zduniewicza. "Panorama" mieści naraz 30 osób w pokojach 1- 2- i 3- osobowych. Możemy wybrać sobie jeden z 4 pokoi bez łazienek, lub jeden z 8 pokoi z łazienkami. W każdym pokoju jest radioodbiornik i telewizor. Na miejscu jest restauracja, dla gości pensjonatu dostępna całodobowo, np. śniadanie możemy zjeść już za 6 zł. Pan Zduniewicz podał nam ceny za osobodobę, które kształtują się od 30 do 80 zł, zależnie od tego, w jakim pokoju gość chce spać, czy w dużym z dużym tarasem, czy w mniejszym, też z pięknym widokiem na panoramę Bugu. Przy pobycie dłuższym niż cztery dni możemy liczyć na 10 procent rabatu, stali goście również traktowani są w sposób specjalny. pokoj w Panoramie

Co ważne, w "Panoramie" mogą zatrzymać się też turyści, którzy podróżują ze zwierzętami, oby to tylko nie były to zwierzęta zbyt uciążliwe dla innych gości. Jeżeli zechcemy zostać w Mielniku na dłużej do dyspozycji mamy plac zabaw dla dzieci, rowery górskie, kajaki, łódki. Dla gości organizowane są spływy kajakowe, tratwami, przejażdżki bryczką, ogniska z pieczeniem jagnięcia.

 

Dom Noclegowy w gimnazjum

Jeśli jednak zdecydujemy się jechać do Siemiatycz, to wracając z Mielnika po drodze mamy podlegający pod Gimnazjum Gminne w Siemiatyczach Dom Noclegowy przy ul. Kościuszki. Tylko ważne byśmy trafili czasowo, ponieważ recepcja czynna jest w godz. 6.00-8.00 i 16.00-22.00. Do wyboru mamy 2 pokoje 3-osobowe, 8 pokoi 2-osobowych, 2 pokoje 4-osobowe - wszystkie bez oddzielnych łazienek i we wszystkich łóżko kosztuje 25 zł. Są też pokoje łączone: dwie "dwójki" ze wspólną łazienką za 50 zł i jedna "trójka" (2+1) też z łazienką za 40 zł.  Na miejscu nie ma możliwości przygotowania i zjedzenia posiłku. W większości pokoi jest telewizor, we wszystkich są radia.

Cezar

Natomiast w samych Siemiatyczach, blisko zalewów i stosunkowo niedaleko od centrum miasta mamy od niedawna działający pensjonat "Cezar", należący do Cezarego Mudla. Można mieszkać tam w pokojach 1-, 2-, 3- osobowych, różnej wielkości i o różnym standardzie, od których to czynników zależy cena noclegu.

pokoj w 'Cezarze"

W "Cezarze" przenocujemy za 80 - 120 zł. W każdym pokoju jest telewizor, radio, każdy pokój ma swoją łazienkę. W niedługiej przyszłości niektóre pokoje będą miały klimatyzację i telewizję kablową. Jednorazowo w pensjonacie może przenocować 22 osób. "Cezar" przewiduje rabaty przy dłuższym pobycie oraz dla stałych klientów. Na miejscu jest restauracja, dla gości pensjonatu dostępna całą dobę.

Pod Słowikiem

Jeśli chcemy szukać dalej, to przy ul. Sienkiewicza usługi hotelarskie świadczy pan Włodzimierz Puchowski. "Pod Słowikiem" jednorazowo przenocować może 24 osoby, w 10 pokojach 1-, 2-i 3- osobowych o niskim standarcie. W razie potrzeby w pokoju może być telewizor i radio. Na dwa pokoje przypada jedna łazienka. Do dyspozycji gości są dwie kuchenki, gdzie można przygotować i zjeść posiłek, oraz ogród. Za pobyt 1-2- dniowy zapłacimy 30 zł za osobodobę, za 3-10- dniowy 25 zł, powyżej 10 dni osobodoba wyniesie 20 zł. Pies również może wypoczywać razem z nami za 10 zł za dobę. Samochód zostawimy na terenie posesji za 5 zł. Jeżeli przyjedziemy grupą ponad 8-osobową dostaniemy 10 % rabatu.

Irena w Drohiczynie

Niedaleko Siemiatycz położony jest Drohiczyn, którego historia sięga tysiąca lat. Piękne miasteczko, malowniczo położone, chętnie odwiedzane przez mieszkańców dużych miast, łaknących świeżego powietrza i spokoju. Tu też, jeśli chcemy, możemy przenocować lub zatrzymać się na dłużej.

Pensjonat "Irena" pani Ireny Ługowskiej. Jeżeli trafimy tam tylko na jedną noc, zapłacimy 30 zł za łóżko, jeżeli zostaniemy trochę dłużej, to tzw. osobodoba będzie nas kosztowała 20 zł. I to w bardzo przyjemnych warunkach - lokal działa od niedawna. Do dyspozycji gości są trzy pokoje 2-osobowe i jeden pokój 3-osobowy. Niestety, na te cztery pokoje jest jedna łazienka. W pokojach są telewizory i radioodbiorniki.

sala jadalna w pensjonacie IRENA w Drohiczynie

Recepcja czynna jest w godz. 7.00-22.00 i w tych godzinach można zameldować się w pensjonacie, natomiast restauracja, po wcześniejszym uzgodnieniu, może być dostępna dla gości całodobowo. Ceny umiarkowane, a jedzenie bardzo smaczne - polecamy szczególnie na przykład pierożki z mięsem, lub żurek z kiełbasą. Do "Ireny" raczej nie przyjedziemy ze zwierzątkiem, ale za to zostawimy samochód na bezpiecznym, zamykanym parkingu zupełnie gratis.

Droh2.jpg (26404 bytes)

"Zamkowa"

Do wyboru mamy też hotelik "Zamkowa", który może jednorazowo pomieścić 30 osób. W ofercie znajdują się pokoje  2-, 3-osobowe i jeden pokój 4-osobowy. Niektóre z nich wyposażone są w łazienki z prysznicami i wc (osobodoba w takim pokoju kosztuje 30 zł, miejsce w pokoju bez łazienki - 25 zł). Jeżeli zostaniemy ponad trzy dni, możemy negocjować ceny. Do dyspozycji gości jest restauracja, gdzie śniadanie można zjeść za 8-9 zł. Niestety, nie wiadomo nam, czy w pokojach są telewizory, ale za to goście pasjonujący się automatami do gry będą mieli raj. W "Zamkowej" możemy przenocować z psem, kotem bez dodatkowych opłat.

I to wszystkie pensjonaty i hotele w Drohiczynie, ale to wcale nie znaczy, że pozostali turyści odwiedzający to miasto są skazani na nocleg pod chmurką, czy - w poszukiwaniu noclegu- podróż do Siemiatycz. Wielu mieszkańców Drohiczyna wynajmuje pokoje, prowadząc tzw. agroturystykę.

 Agroturystyka

Część ludzi, znudzona wypoczywaniem w zatłoczonych, pełnych hałasu miejscowościach wczasowych, wybiera wieś na spędzenie urlopu, można wręcz mówić o modzie na agroturystykę. "Wiejskość", czyli przyroda, krajobraz, kultura ludowa, zabudowa są w tym przypadku główną atrakcją.

Na terenie naszego powiatu działa wiele gospodarstw agroturystycznych (pełna baza dostępna na stronie internetowej powiatu), my odwiedziliśmy kilka adresów.

Zacznijmy od tego, co chyba najważniejsze: średnia cena osobodoby w gospodarstwie agroturystycznym to 20 zł, w zależności od tego, jak długo planujemy w danym gospodarstwie pozostać, czy jest to tylko jeden nocleg (wtedy zapłacimy 25-30 zł), czy planujemy dłuższy wypoczynek - wówczas możemy liczyć na 10-15 zł. W cenie mamy łóżko, pościel, koc.

Jedno gospodarstwo dysponuje przeważnie dwoma lub trzema pokojami gościnnymi, wyposażonymi w podstawowe meble, czasami w telewizor, radioodbiornik, lampki, ze wspólną łazienką, kuchnią, jadalnią, czy pokojem telewizyjnym ze sprzętem video.

W tego typu gospodarstwach możemy posiłki przygotowywać sobie sami, możemy też na miejscu, od gospodarzy kupić mleko prosto od krowy, jajka spod kury, domowy chleb, masło czy ser, a jeśli wolimy, możemy zdać się na kulinarne umiejętności gospodyni i spróbować specjałów z Podlasia. Za całodzienne wyżywienie zapłacimy około 30 zł.

 W Mielniku, w gospodarstwie agroturystycznym przy ul. Brzeskiej, spotkałam turystów z Warszawy, panią Pilińską i pana Grzejszczaka, którzy do Mielnika przyjeżdżają już trzeci raz i określili swój pobyt jako bardziej ugruntowany... Gospodyni właśnie odsypiała wczesnoranne grzybobranie, a oni gospodarzyli. Jak zapewniła pani Pilińska, zdarza się tak, że to właśnie oni kwaterują kolejnych gości. Z gospodarzami traktują się jak rodzina, gościli ich w Warszawie. A dlaczego przyjeżdżają do Mielnika? Dlatego, że mają tu ciszę, spokój, jest bezpiecznie, spokojnie. Mogą chodzić na jagody, a potem ulepić pierogi, mogą pójść na grzyby, z których zrobi się pyszny sos. Mogą do woli jeździć na rowerach, korzystać z uroków przyrody. Pan Grzejszczak, zapalony wędkarz, zna już miejscowych "rybaków" i tajne miejsca, gdzie "ryba na pewno weźmie"...

  W gospodarstwie agroturystycznym na kolonii Bujaki można razem z gospodarzami uczestniczyć w ich codziennym życiu, wydoić krowę, nakarmić świnki, można pomagać przy pracach w polu, czy to przy żniwach, czy przy sianokosach (niektórzy turyści - mężczyźni, na drugi dzień po takiej pomocy nie byli w stanie ruszać rękoma...).

 Na miejscu, w gospodarstwie agroturystycznym, można też się sporo nauczyć, poznać historię regionu... gospodarze nie unikają turystów, nie zamykają się w swoich pokojach (chociaż zdarzają się też takie kwatery, że turysta dostaje dom do dyspozycji i tam sam się rządzi), ale starają się umilić turystom pobyt w ich obejściu. A jeśli tych gospodarskich atrakcji nam nie wystarczy, zorganizują ognisko czy wyprawę do lasu. AK/JN/fot.JSW


O NASZYM CZASOPIŚMIE || STRONA GŁÓWNA || ODGŁOSY || CIEKAWOSTKI ||  KULTURA || HISTORIA || ALBUM STARYCH FOTOGRAFII ||  SPORT ||  OGŁOSZENIA || WSPÓŁCZESNE  ZDJ ĘCIA Z SIEMIATYCZ || ARCHIWUM || ANKIETA || KSIĄŻKA ADRESOWA || LINKS ||

Copyright 1998 - 2004 C Agencja Informacyjna Głos - Jerzy Nowicki, Jacek Wasilewski / Wszelkie prawa zastrzeżone.  / Webmaster e-mail: gloss@zetobi.com.pl

Siemiatycze, Siemiatycze, Siemiatycze, Siemiatycze, Siemiatycze, Siemiatycze, Siemiatycze, Siemiatycze, Siemiatycze, Siemiatycze, Siemiatycze, Siemiatycze, Siemiatycze, Siemiatycze, Siemiatycze, Siemiatycze, Siemiatycze, Siemiatycze, Siemiatycze, Siemiatycze, Siemiatycze, Siemiatycze, Siemiatycze