Głos Siemiatycz On Line - Archiwum,
Wybrane artykuły z poprzednich wydań dotyczące gminy Grodzisk
Rzeka mleka - dodane 8 marca 2005
Obora w gospodarstwie Bogdana Moczulskiego z Mierzynówki gm. Grodzisk
sprawia imponujące wrażenie. Pełna mechanizacja - poidła, stacja paszowa,
elektroniczne numery i inne urządzenia. To wszystko dla 100 sztuk bydła rasy
czarno-białej z domieszką krwi HF. Właściciel gospodarstwa jest energicznym
mężczyzną mającym zdecydowany pogląd na wiele spraw. Według niego wielka polityka ma
wpływ na życie rolników.
- Od kiedy zajmuje się Pan produkcją mleczną? Czy jest to opłacalne?
- Już mój ojciec na poważnie zajął się hodowlą bydła. Więc można powiedzieć,
że jestem drugim pokoleniem działającym w produkcji mlecznej. Żadnej innej produkcji
nie prowadzimy. Czy to lubię? To tak jak lotnik lubi latać. Chyba tak, to hobby, drogie
niestety. Jaka jest tego opłacalność, trudno ocenić. Jeżeli zaciąga się kredyty,
które trzeba spłacać, no to o znaczącej opłacalności nie można mówić. Jakaś jest
- nie prowadzę księgowości.
- Czy prawdą jest, że rolnik ma cały dzień wypełniony pracą?
- Nie przesadzajmy z tą pracą. Owszem jest, ale to zależy od sezonu. Dużo zajęć jest
w czasie żniw, sianokosów, jesiennego zbioru kukurydzy. Zimą jest spokojniej.
Tygodniowo to są 3 dni wytężonej pracy.
- Mleko musi mieć odpowiednią jakość...
- Nasze gospodarstwo jest corocznie badane przez powiatowego lekarza weterynarii i nie ma
problemu z jakością.
- Czy po wejściu do Unii nastąpiły jakieś zmiany? Czy można powiedzieć
wprost, że jest lepiej?
- Nie wierzę w zmiany na plus. Jeżeli się myśli duchowo na lewo, to odbija się na
gospodarce. Rolnik chce prostych rzeczy - zarobić i inwestować, ale teraz rządzą
rodzimi okupanci. Po wojnie mój ojciec siedział za dwa worki zboża, ja mogę teraz, bo
za dużo produkuję. Dzisiaj rolnik musi zamienić się w księgowego - biurokratę,
zamiast spokojnie zająć się tym, do czego jest powołany. Albo weźmy sprawę różnych
atestów, im ich więcej, tym więcej ludzie chorują. Co jeszcze o Unii? Dług publiczny
wzrasta i co? Pokolenia to będą spłacać. Rząd prędzej nas zarżnie i obłupi, bo nie
ma wolnych pieniędzy, które by szły na rozwój kraju. Dodatkowo, na rolnikach
pasożytują takie agencje jak ANR i ARMiR. A wszystko po to, aby sprostać, dziwnym
wymogom unijnym. Rolnik musi liczyć wyłącznie na siebie. Niedługo wybory i wiem, że
nie wolno oglądać się na partie, które mamią nas funduszami, albo te, które
obiecują, że dadzą coś za darmo. Lewicowa Europa nam nie pomoże.
- Dziękuję za rozmowę.
Jacek Piotrowski, fot. JS
Byłą GS Grodzisk zarządza syndyk. Wkrótce rozpocznie sprzedaż budynków.
GS Grodzisk jeszcze nie tak dawno tętnił życiem. Mieszkańcy Grodziska
mówią, że był potęgą. Teraz pozostało tylko wspomnienie. Każdy napotkany
mieszkaniec Grodziska tylko macha ręką i mówi: "Szkoda gadać, pozostały tylko
długi. Żal na to patrzeć."
Przed biurowcem i bazą cisza, żywej duszy nie ma. Przed biurem smutno powiewają flagi
różnych zakładów produkujących nawozy sztuczne. W biurze zastaliśmy jeszcze kilku
pracowników, między innymi księgową i pana Łubę.
Zobowiązania i dłużnicy
Od 5 stycznia "GS Grodzisk w upadłości" zarządza syndyk Stanisław Kamiński,
który do Grodziska dojeżdża z Białegostoku.
- Jak często urzęduje pan tutaj?
- Dwa lub trzy razy w tygodniu. Pracy do wykonania dość sporo. Przede wszystkim musze
się bardzo dokładnie zapoznać ze stanem dokumentacji majątku byłego GS Grodzisk oraz
sytuacją finansową. Jest sporo nie do końca jasnych i zagmatwanych spraw - powiedział
syndyk Stanisław Kamiński. Jak widać, wokoło mnie same papierki.
- Jakie jest zadłużenie GS?
- Spółdzielnia jest winna około 1 mln 800 tys. złotych. Takie mamy zobowiązania.
Część z nich uda nam się spłacić po sprzedaży pozostałego majątku. Jednak
posiadamy też dłużników i to na ogromne sumy pieniędzy.
- Dłużników, którzy nic wam już nie zapłacą.
- Z wielu ściągnięcie długu będzie już niemożliwe. Dłużników mamy na grubo ponad
milion złotych. Jest kilku, którzy winni są nam bardzo duże pieniądze. Między innymi
właściciel firmy "Żerpol" z Siemiatycz, firma pana Wakuluka z Siemiatycz.
Podobno właściciel tej firmy gdzieś zniknął. Dłużników jest naprawdę dużo.
Część z nich będą ścigali komornicy.
- Ile pozostało nieruchomości do sprzedania po byłym GS Grodzisk?
- Duża baza, biurowiec oraz kilka sklepów. Szacuję, że wartość pozostałego majątku
to około 1 milion 200 tysięcy złotych. Jednak dopiero przetargi pokażą, ile warte są
pozostałe nieruchomości.
- Zatrudnia pan jeszcze jakiś pracowników?
- Dokładnie 8 osób. Jednak wszyscy są już na wypowiedzeniach. Nie mają zapłacone za
swoją pracę za okres czterech ostatnich miesięcy. Dlatego muszę jak najszybciej
przygotowywać dokumentację pod sprzedaż nieruchomości. Wówczas będziemy posiadali
realne pieniądze na wypłaty. W sumie dla wszystkich pracowników GS jest jeszcze winny
około 20 tysięcy złotych.
- Udziałowcy, czyli rolnicy nie mają co liczyć na pieniądze?
- Raczej ich nie zobaczą. Mamy wiele podmiotów, którym GS Grodzisk jest winny
pieniądze. Udziałowcy w tej kolejce są praktycznie na samym końcu.
Marek Malinowski, fot. MM
Rada Gminy Grodzisk
Programy
pomocowe dla młodych rolników
Obradom towarzyszyli przedstawiciele
siemiatyckiego ODR. Panowie Leszek Kadej i Zdzisław Zalewski przedstawili zasady
funkcjonowania programów pomocowych dla rolników pod nazwami "PROW" i
"SOP".
- Zachęcamy radnych i sołtysów, aby
poinformowali o tych programach młodych rolników. My jako ODR pomagamy w zakresie
zbierania i sporządzania dokumentacji. Na razie z waszej gminy złożono dwa takie
wnioski - mówił Leszek Kadej.

Inwestycje
Wójt Tymiński, w sprawozdaniu ze swojej
działalności między sesjami, przede wszystkim poruszył kwestie związane z
prowadzonymi inwestycjami.
Gminna
oświata
Na dłużej wójt zatrzymał się przy
szkolnictwie.
Inne sprawy
Gmina, szkoły oraz pobliskie nadleśnictwo w
Rudce włączyły się do zbiórki odpadów. Jednak kultura składowania odpadów na
terenie gminy, co zaznaczył wójt, pozostawia wiele do życzenia:
Interpelacje i wolne wnioski
W interpelacjach radni pytali wyłącznie o drogi:
powiatową do Ostrożan, która jest podobno zarośnięta krzakami oraz skrzyżowanie w
Grodzisku, na którym po deszczu zalega woda. W tych sprawach wójt ma rozmawiać ze
starostą oraz dyrekcją Powiatowego Zarządu Dróg. W wolnych wnioskach głos zabrał
sołtys wsi Wyręby. Apelował o podreperowanie drogi Dołubowo - Wyręby - Czarna
Cerkiewna.
GieEs
wyparował
Jeszcze niedawno "GS" Grodzisk
był jednym z najprężniej działających w Polsce. Zajmował drugie i trzecie miejsca
pod względem obrotów. W biurze (a raczej budynku, w którym było biuro) wiszą
podziękowania i dyplomy za bardzo dobrą współpracę z Zakładami Azotowymi w
Puławach... Firma obracała milionami złotych.
Inny
świat
Dziś można zastać zupełnie inną rzeczywistość. Cisza,
spokój, brak rolników i pozamykane bramy. Tak jakby "GS" Grodzisk wyparował.

Pójdzie pod młotek
Po przyjeździe trafiliśmy chyba do zlewni mleka. Chcieliśmy
się tutaj dowiedzieć, gdzie mieści się biuro "GS". Usłyszeliśmy na
wstępie: "Zapewne państwo dłużnika szukają". Jednak miły pan wytłumaczył
nam, gdzie mieści się jeszcze biuro "GS".
Gołe biuro i komornik
Po przyjeździe do biura zastajemy niecodzienny widok. Wszystkie
dokumenty i kwiaty znajdują się na podłodze, gdyż szafy, biurka, fotele i krzesła
zostały już sprzedane, by było na wypłaty dla resztek załogi. Zostały tylko
komputery i wiszące dyplomy. "GS" jest o krok od upadłości. Od dwóch tygodni
już niczym nie handluje.
Kto winien?
Od 1999 "GS" Grodzisk miał jednoosobowy zarząd w
osobie Krzysztofa Moczulskiego, który obecnie jest przewodniczącym Rady Powiatu
Siemiatyckiego. Członkowie spółdzielni zgodzili się na to. Rok lub dwa później
prawdopodobnie zaczęły się pierwsze problemy "GS"-u. Dlaczego się pojawiły
i z jakich powodów doszło do takiego zadłużenia? Nikt racjonalnie nie był nam w
stanie wytłumaczyć lub odpowiedzieć. Snuje się tylko różne domysły. Wygląda jednak
na to, że niewiele osób znało i interesowało się dokładną sytuacją finansową
spółdzielni, jak również na bieżąco przyglądało się posunięciom pana prezesa.
Wszak niektórym firmom i osobom z całego województwa dawano wręcz ogromne ilości
nawozów, za które firmy te dotąd nie zapłaciły. Mówi się o setkach tysięcy
złotych. Czy były to wówczas racjonalne posunięcia? Dlaczego nikt wcześniej nie
zareagował? Czy rada nadzorcza się tym interesowała i śledziła wyniki finansowe? Kto
jest winien upadłości? Na te pytania, jak na razie, nie jesteśmy w stanie
odpowiedzieć.
"Dał
nogę" z firmy?
Z rozmów z mieszkańcami Grodziska można wywnioskować, że
prezes "GS"-u opuścił swoją firmę w trudnym momencie. Jakby nie było,
pozostawił część załogi i zrezygnował z pełnionej funkcji. Teraz jest tylko
prezesem społecznym, gdyż rada nadzorcza od kilku miesięcy nie wyraża zgody na jego
pełną rezygnację. Były prezes jest jednak prezesem, tylko, że teraz "GS" w
Białymstoku. Tam teraz przeniósł się do nowej pracy. Mieszkańcy Grodziska mówią,
że prezes po prostu "dał nogę" z tonącego statku.
- Przecież dobry kapitan z tonącego statku schodzi jako
ostatni. Dlaczego więc prezes Moczulski zrezygnował i przeniósł się do Białegostoku?
- pytają nas mieszkańcy Grodziska. - Naszym zdaniem dobrze wiedział, że w Grodzisku
grunt się pali pod nogami. Tutaj muszą być jakieś niejasne sprawy. Przecież tak
rozłożyć "GS", to nie taka prosta sprawa. Prezes i rada nadzorcza powinni za
ten stan rzeczy odpowiedzieć. Kto wie, może jest tu też i praca dla prokuratora? Wszak
dawano nawozy w dużych ilościach dla wielu osób i przedsiębiorstw bez pobierania
gotówki. Czy ktoś nam powie, kto jest za to winien, że nie będziemy mieli teraz pracy
i takiej firmy? Przecież ktoś brał duże pieniądze za zarządzenie i prowadzenie
"GS"-u. Nie chcemy wydawać na nikogo wyroków, ale niech ktoś nam wreszcie
powie prosto w oczy, prawdę o tej firmie. Do sprawy powrócimy. Czekamy też na państwa
informacje i opinie w tej sprawie.
Kosianka Boruty, gm. Grodzisk
120 kilometrów bezdroży mieli do pokonania uczestnicy zawodów motocyklowych typu Enduro podczas II edycji Otwartych Eliminacji Ziemi Podlaskiej, rozegranych 5 października w Kosiance Borutach w gm. Grodzisk. Na trasę składały się cztery trzydziestokilometrowe pętle. Do tego dochodził odcinek specjalny, określany jako próba "country test", czyli dwuipółkilometrowa trasa z dołami, rowami, górkami i dróżką między drzewami. W zawodach wystartowało 19 zawodników - 15 w klasie otwartej, 2 w klasie młodzik i 2 na quadach. Wszyscy ukończyli zawody. A rywalizowali dosyć długo, bo aż 7 godzin. Wygrał Maciej Stolarski przed Piotrem Bykowskim, obaj z Białegostoku, i

Tomaszem Pyzowskim z Siemiatycz. Dwaj zawodnicy na quadach to
również siemiatyczanie.
Grodzisk - Taka Gmina (26.III.2002)
O bieżących sprawach Gminy Grodzisk mówi wójt Antoni Tymiński
- Dobiega końca budowa oczyszczalni ścieków. Podobno zmiany na lepsze szykują się również w szkolnictwie?

- Przygotowywana jest dokumentacja na budowę gimnazjum w Grodzisku. Będzie to dobudówka do istniejącej szkody podstawowej, funkcjonująca jako oddzielny obiekt. Jeżeli w miarę szybko pozyskamy na ten cel środki, to w tym roku rozpoczniemy prace budowlane. Brak środków spowoduje przesunięcie realizacji tej inwestycji na przyszły rok.
- Czy oznacza to likwidację pozostałych szkół w gminie?
- Nadal będziemy utrzymywać te szkoły, mimo, że koszty ich utrzymania są duże. Obecnie, poza Grodziskiem, funkcjonują szkoły podstawowe w Czarnej Cerkiewnej i Stadnikach. Projekt obejmuje dołączenie uczniów klas IV - VI z tych szkół do szkoły w Grodzisku. Natomiast klasy O - III nadal uczęszczałyby do szkół w tych miejscowościach. Udało nam się stworzyć w tych szkołach niezłe warunki. Przeprowadzone zostały remonty, zainstalowano olejowe c.o., są komputery, nauka języka angielskiego, sprawnie przebiega dowóz uczniów, dlatego tendencja w stronę likwidacji tych szkół na pewno byłaby nie na miejscu.
Wkrótce ma nastąpić modernizacja kilku dróg.
- Będą to głównie drogi powiatowe. Inicjatywa ich remontu nie pochodzi tylko ze strony naszej gminy. Jest to również zasługa Powiatowego Zarządu Dróg. Dlatego szczególne podziękowania kieruję do dyrektora Henryka Czmuta.
- Otrzymaliśmy kilka telefonów o pobiciach w Grodzisku.
- Środowisko nasze jest niewielkie i przyzwyczajone do tego, że wokół jest spokojnie i bezpiecznie. Ostatnie przypadki rozbojów, które miały miejsce w Grodzisku przed kilkoma miesiącami, nagłośniły ten problem. Jednak porównując te wydarzenia do zdarzeń z innych miejscowości, to są one marginalne. Stały się jednak głośne w naszym środowisku. Nie wyobrażam sobie jednak sytuacji, kiedy nie można będzie przejść się wieczorem przez Grodzisk. Sprawy takich zagrożeń omawiane były na zarządzie, w szkole, włączyło się w to również duchowieństwo, zaangażowało sporo osób. Wszystko zmierza do tego, że zagrożenia takie będą zahamowane. Kara wymierzona konkretnym osobom powinna takie przypadki wyeliminować.
- A inne zagrożenia, na przykład narkomania?
- Takie zjawisko u nas nie istnieje. Zdarzenia marginalne, to również sprzedaż alkoholu nieletnim. Jeżeli do tego dojdzie, co zostanie udowodnione, to dla takiego punktu sprzedaży możemy cofnąć koncesję. W problemy tej natury zaangażowało się również sporo osób. Jeżeli będziemy o tym mówić, nagłaśniać, zwracać uwagę, to takie przypadki nie będą zdarzały się.
- W jakim stopniu dotyczy gminę Grodzisk problem bezrobocia?
- Odsetek bezrobotnych w naszej gminie jest porównywalny z tym w powiecie. Zakład zatrudniający ok. 30 osób rozwiązałby nieco ten problem. Należy zgodzić się z tym, że niestety zbyt mało tworzy się miejsc pracy. Brakuje do tego celu preferencyjnych warunków. Znajdująca się w naszej gminie GS daje pracę dla sporej części mieszkańców i, co ważne, rozwija się. Liczymy też na rozwój działalności Mirosława Angielczyka z Korycin. Na razie przedsiębiorca ten z trudem wchodzi na rynek, ale działalność ta ma ogromne szanse powodzenia w przyszłości. Szkoda, że warunki finansowania małych przedsiębiorstw są mało przejrzyste. Wówczas można byłoby liczyć na szybszy rozwój "Darów Natury". Ale ważne jest to, że przynajmniej w okresie sezonowym sporo osób znajduje zatrudnienie w Korycinach. Jest również jedna grupa producencka, kilku "silnych", zaangażowanych rolników. Mamy nadzieję, że będą tworzyć trzon rolnictwa na terenie naszej gminy. Wiele osób zatrudniają też mechanicy samochodowi.
- A obrót ziemia i zalesianie?
- Wykupem ziemi zainteresowani są głównie miejscowi rolnicy. Chcąc prosperować lepiej, dążą do wzrostu areału posiadanych gruntów. W mniejszym stopniu wykupem ziemi zainteresowane są osoby z zewnątrz. Przykład takiego przedsięwzięcia mamy w Siemionach. Przedsiębiorca z Łap założył tam stadninę koni. Może na tej bazie powstaną w przyszłości nowe miejsca pracy. Natomiast z zalesianiem gruntów jest taki problem, że narazie zostało rzucone tylko hasło. Sporo ludzi liczy na korzyści. Na pewno niektóre grunty trzeba będzie zalesić.
- Mieszkańcy skarżą się, że nie mogą składować odpadów na gminnym wysypisku śmieci w Drohlinie, gdyż jest ono zamknięte. Dlaczego? - Wysypisko jest teraz ogrodzone i czynne dwa dni w tygodniu, we środy i soboty, w określonych godzinach. Zmusił nas do tego brak kultury składowania. Wyrzucano tam takie rzeczy, które na wysypisku nie powinny się znaleźć. Musieliśmy często porządkować teren wysypiska, co powodowało powstawanie zbędnych kosztów. Nad kulturą składowania czuwa obecnie pracownik. Zobaczymy jak teraz będzie funkcjonowało. Nie zda egzaminu, to trudno. Trzeba będzie szukać innego rozwiązania i minimalizacji kosztów. Poza tym niektóre odpady można przecież zużyć w naszych gospodarstwach. Nie wyobrażam sobie wywożenia na wysypisko gałęzi, drewna, tym bardziej makulatury. Przystąpiliśmy też do zbierania i selekcji odpadów. Kilka razy w roku będziemy zabierać zebrane przez mieszkańców gminy odpady. Zabiegi takie powinny przyczynić się do zahamowania tworzenia dzikich wysypisk w lasach. (CK, fot. jsw)
Kanalizacja i oczyszczalnia (12.03.2002)

Największą obecnie inwestycją realizowaną w gminie Grodzisk jest budowa oczyszczali ścieków. Pierwszy etap prac rozpoczęty w sierpniu ubiegłego roku, został już zakończony. Powstał obiekt oraz część kanalizacji sanitarnej o długości ponad 1.200m. Następnym etapem prac będzie budowa kolejnych 3.442m kanalizacji oraz dwóch przepompowni. Uruchomienie oczyszczalni nastąpi w maju tego roku po podłączeniu wszystkich przyłączy. Przepustowość - 150 m3 na dobę. W wyniku przetargu, do którego zgłosiły się cztery firmy, wybrano ofertę najtańszą zaproponowaną przez PPU "Dalba" z Białegostoku. Wykonawca dotrzymał terminów i wymogów budowy. Wszystkie prace mimo różnych warunków atmosferycznych i podmokłego terenu, zostały zrealizowane. Głównie dzięki trzyletniej umowie podpinanej z Narodowym Funduszem Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej, finansowanie inwestycji przebiega bez zakłóceń. Wśród innych planowanych inwestycji w tej gminie jest modernizacja kilu odcinków dróg powiatowych m.in. przez Czarną Wielką, drogę Żale - Bogusze - Litewka. Przygotowywana jest również dokumentacja na budowę gimnazjum w Grodzisku. Będzie to dobudówka do istniejącej szkody podstawowej. (CK, fot. Jsw)
Biblioteka zawsze pod ręką
W 2001 roku w Gminnej Bibliotece Publicznej w Grodzisku zarejestrowanych było 358 czytelników. Są to mieszkańcy Grodziska i gminy Grodzisk. Ponad połowę czytelników stanowią uczniowie szkoły podstawowej i gimnazjum. Ponad 15 procent to uczniowie szkół średnich i ponad 6 procent to studenci. Najmłodsi, którzy korzystają z biblioteki to uczniowie zerówki. Najstarszy czytelnik ma 79 lat.
- Zasobność biblioteki w stosunku do potrzeb jest zadowalająca - mówi bibliotekarka Maria Saczuk - Łączny księgozbiór biblioteki obejmuje 9.242 tytuły, z czego 6215 to tzw. literatura piękna dla dzieci i dorosłych, a 3027 tytułów stanowią książki tematyczne - rolnicze, historyczne, geograficzne, słowniki, encyklopedie itd.
W 2001 r. udało się zakupić 146 woluminów na sumę 2.440 zł ze środków samorządowych. Książki kupowane były pod kątem potrzeb czytelników. Ponadto otrzymaliśmy 10 nowych egzemplarzy zakupionych z dotacji celowych z Ministerstwa Kultury.
- Z jakich książek najczęściej korzystają czytelnicy?
- Bardzo dużo czytelników korzysta z usług informacyjnych. Najczęściej są to dzieci i młodzież szkolna. W znaczącej mierze korzystają z tzw. księgozbioru podręcznego: encyklopedii, słowników, leksykonów. Na podstawie tego prowadzony jest zeszyt kwerend, z którego wynika, że w ubiegłym roku udzielono 202 informacje i udostępniono 256 woluminów. Natomiast wypożyczeń ogółem w 2001 r. było 5747.
- Pozostała działalność?
- Jednym z elementów działalności naszej biblioteki jest propagowanie wiedzy historycznej, nowości kulturalnych i edukacyjnych. W bibliotece przygotowywane są gazetki tematyczne, wystawy książek poświęcone rocznicy urodzin danego autora przypadającą w danym miesiącu. Zajmujemy się też działalnością edukacyjną przy współpracy ze szkołami. Bibliotekę odwiedzają dzieci wraz wychowawcami klas. Zapoznajemy uczniów z zasadami korzystania z katalogu, prowadzimy lekcje biblioteczne. Jest również możliwość skorzystania z odtwarzacza video. /C.K./
Pomoc w miarę możliwości
Z różnych form pomocy społecznej w gminie Grodzisk korzysta 59 osób. W tym roku z powodu braku pieniędzy nie było zasiłków okresowych. Jedenaście osób kwalifikuje się do zasiłków celowych jednorazowych. W tym roku szkolnym Gminny Ośrodek Pomocy Społecznej zakupił podręczniki dla 24 dzieci, wydano kwotę 5079 złotych (za trzy kwartały) na dożywianie uczniów potrzebujących takiej pomocy.
GOPS w Grodzisku współdziała z dyrekcją szkołą również w okresie światecznym. W ubiegłym roku były paczki na święta za pieniądze otrzymane z komisji alkoholowej. W tym roku będzie podobnie. W gminie nie notuje się prób wyłudzania zasiłków. To małe środowisko i wszyscy się znają - osoby korzystające z pomocy są ogólnie znane. Zakres pomocy mógłby być o wiele większy gdyby nie ogólnie znane trudności finansowe.
W gminnym Ośrodku Pomocy Społecznej w Grodzisku pracują panie Elżbieta Aleksiejuk i Elżbieta Okieńska. /Jacek Piotrowski/
Copyright © Agencja Informacyjna Głos sc